Z życia studentki medycyny.
Blog > Komentarze do wpisu

źle. bardzo źle.

Od tygodnia próbuję coś napisać, ale kompletnie mi się to nie udaje. Zajęcia niby fajne, ciekawe, asystenci nawet nie najgorsi, ale - nie chce mi się. Kompletnie na nic nie mam ochoty. Chyba po raz pierwszy (nie licząc czasu sesji) zastanawiam się, czy nie zmienić kierunku studiów. Sama nie wiem, czy chcę być lekarzem. Nie wiem, czy jestem w stanie wytrzymać na tych studiach jeszcze 4 lata. Nie wiem, co się dzieje, ale nie mam ochoty iść nawet na blok operacyjny... Ma ktoś jakieś lekarstwo na moją niechęć do życia, a szczególnie medycyny?...

sobota, 08 października 2011, marzycielka_mm

Komentarze
2011/10/08 23:33:43
Przeczekaj. Ja im więcej rozkiminiam, tym gorzej. A potem jest jakiś bodziec, czasem zupełnie dziwny, że mam ochotę walnąć się w czoło, że w ogóle myślę o takich pierdołach. Najczęściej oglądnę jakiś serial medyczny i już wiem, po co to wszystko:)
-
2011/10/09 10:12:38
To jesienny spadek formy :) Przeczekaj :) Poczytaj sobie wpisy Twoje, w których jak natchniona opowiadasz o medycynie z pasją :) Wiadomo studia to wzloty i upadki :/ Głowa go góry, weź tabletki z żeń-szeniem i "pchaj w górę" :)
-
2011/10/09 12:29:42
To wszystko minie. Jeśli potrzebujesz, znajdź sobie jakąś odskocznię, ale nie rezygnuj! Jak masz dołek, rusz się trochę z domu i poruszaj: czy to jogging, czy basen, ale przyda Ci się trochę "darmowych" endorfin ;) Swoją drogą czy to nie ciekawe, że kandydaci na medycynę myślą sobie, że "studenci to...", że dostać się na te studia to już prosta droga do dyplomu, a jednak okazuje się, że czasem - jak widzę po Twoim wpisie - studia to nie wszystko. Niezwykle ważne jest mieć przy sobie ukochaną osobą i dzielić z nią smutki i radości.
-
2011/10/09 17:53:53
Jesienny spleen? Nie poddawaj się.
Też mam podobnie ;)
-
2011/10/09 20:54:01
Chyba każdy student to przechodził (lub dopiero będzie przechodził). Przeczekaj, absolutnie nie rezygnuj :) Pomyśl, że najgorsza motywacyjnie 1/3 studiów już za tobą xD No i koniecznie idź ze znajomymi na jakiś wielki, kaloryczny, wy**bany w kosmos deser ;p
-
2011/10/09 23:30:28
Wielki, kaloryczny deser - to brzmi dobrze. Próbuję ogarnąć pediatrię na jutro - więc jakieś postępy są... Ale immunologia to jak dla mnie - za dużo. Może innym razem. Na to nie jestem jeszcze gotowa...
-
2011/10/10 09:56:48
Kochana, nie załamuj się;) Moim zdaniem będziesz świetnym lekarzem, więc nie rezygnuj tak szybko ze swoich marzeń... I faktycznie... spotkaj się ze znajomymi i zrób coś szalonego;) a jeśli chodzi o miłość - przychodzi nieoczekiwanie, więc nie martw się - wszystko się może zdarzyć ;P