|
Blog > Komentarze do wpisu
półmetek wakacji.Właściwie - nawet więcej niż połowa wakacji za mną. I niestety - to była ta ciekawsza połowa. W niedzielę wyjeżdżam do Niemiec, do pracy. Wcale nie mam na to ochoty, ale... postanowiłam, że będę niezależna finansowo, więc muszę trochę popracować. Na pierwszym roku trochę korzystałam z pomocy rodziców - oni płacili za mieszkanie, reszta wydatków była na mojej głowie. Na drugim roku utrzymywałam się sama - czasem tylko rodzice wpłacili mi na konto - np. z okazji dnia dziecka:) Dla mnie jest to bardzo komfortowa sytuacja, jeśli nie muszę prosić rodziców o pomoc finansową. Więc - w niedzielę wyjeżdżam, wracam dzień przed poprawką z fizjo. Nie chce mi się teraz wyjeżdżać - miałam w czasie tego weekendu pojechać ze znajomymi na spływ kajakowy. Żałuję, że mnie nie będzie, ale są też plusy tej sytuacji - będę mogła nabrać dystansu do tego wszystkiego, co się w moim życiu dzieje. Doszłam do wniosku, że moje relacje z ludźmi są bardzo płytkie. Nawet z osobami, z którymi się "przyjaźnię". Ostatnie tygodnie to właśnie taki okres, gdzie postanowiłam budować relacje z ludźmi. Mam takie koleżanki (przyjaciółki?) którymi znam się od urodzenia, zawsze trzymałyśmy się razem, chodziłyśmy razem do szkoły, wyjeżdżałyśmy na wakacje, spędzałyśmy czas wolny razem. Od kiedy zaczęłyśmy studia nasze kontakty nie są już tak częste ponieważ każda z nas studiuje w innym mieście. W ostatnich tygodniach postanowiłam trochę popracować nad naszymi relacjami i okazało się, że my się kompletnie nie znamy. Zaczęłyśmy rozmawiać na różne poważne i ciekawe tematy i okazało się, że bardzo mało o sobie wiemy. Ale - staramy się to zmienić:) W ciągu najbliższego miesiąca pewnie się nie pojawię na blogu, lub będę robiła to baaardzo okazjonalnie. Trzymajcie kciuki, żebym znalazła trochę czasu na naukę i zdała w końcu tą fizjologię:) czwartek, 18 sierpnia 2011, marzycielka_mm
Tagi:
prywatnie
|
|