Z życia studentki medycyny.
Blog > Komentarze do wpisu

praktyki - dzień ósmy.

Dziś dzień bilansów dzieci czteroletnich:) Oczywiście byli też inni pacjenci...

Znajomi opowiadają mi, jak u nich wyglądają takie badania profilaktyczne dzieci. Byłam zaskoczona, bo mój rodzinny wszystkich bardzo dokładnie zbadał, rozmawiał z rodzicami...

Poza tym osłuchiwałam pacjenta z migotaniem przedsionków, a pani z zapaleniem płuc jest już zupełnie zdrowa.

Dziś u lekarza spotkałam trzech czterolatków z wadami wrodzonymi nerek, wcześniej była też matka i córka - obie z wadami wrodzonymi serca oraz inni pacjenci z jakimiś wrodzonymi wadami. Coraz bardziej zaczynam doceniać to, że urodziłam zdrowa. Ale 6też zaczynam się zastanawiać, czy będę chciała mieć w przyszłości dzieci - nie chciałabym, żeby były chore...

Nardzo dużo się uczę na praktykach, ale zaczynam się zastanawiać, czy ich nie skończyć w tym tygodniu...:)

poniedziałek, 18 lipca 2011, marzycielka_mm
Tagi: praktyki

Komentarze
2011/07/19 16:11:22
Ciekawie masz u tego rodzinnego, widać, że mądry lekarz:) u mnie praktyki w przychodni też były fajne, ale do rodzinnego przychodzili tylko dorośli (dziwne, ale tak to jest rozwiązane w moim mieście- dzieci chodzą do pediatry)
-
2011/07/19 18:41:19
Mój rodzinny jest internistą i pediatrą jednocześnie... I ostatnio zrobił też specjalizację z medycyny rodzinnej... Fakt, mądry lekarz, ale o profilaktyce to nie słyszał...